Czy warto okłamywać dzieci?

Standardowy

Jak spora część polskiego społeczeństwa czasem oglądamy z mężem popularne tasiemce. To znaczy, seriale. W trakcie jednego z nich, we wtorek, mój mąż oburzył się strasznie. Miała bowiem miejsce sytuacja, w której z powodu utraty pracy i braku funduszy biologiczny ojciec pewnej dziewczynki nie mógł dłużej utrzymywać kupionego wcześniej kucyka (którym z resztą próbował zaskarbić sobie przychylność dziecka), natomiast opiekunowie małej kłamali, nie chcąc martwić dziecka kiepską sytuacją. Małżonek mój z irytacją rzekł: „No jakby nie mogli dzieciakowi powiedzieć prawdy! Nie ma kasy, nie ma konia!”.

Oczywiście natychmiast odpowiedziałam mężowi, by poczekał aż nasza Córcia dorośnie i sam przekonał się, czy tak łatwo jest powiedzieć dziecku przykrą dla niego prawdę. No właśnie. Okłamujemy dzieci w błahych i poważnych sprawach. Zmyślamy historyjki, które mają na celu wymuszenie u dziecka posłuszeństwa (np. „Jak będziesz niegrzeczna, to zły pan cię zabierze”.), okłamujemy je, nie chcąc akurat odpowiadać na dociekliwe (i często niewygodne) pytania kilkulatków albo kłamiemy, chcąc zaoszczędzić dzieciom nerwów (pytania typu: „Czy chora babcia umrze?”). Choć staramy się nauczyć prawdomówności nasze dzieci, sami charakteryzujemy się ‚podwójną moralnością’.

Pytanie za sto punktów brzmi: czy opłaca się okłamywać dziecko? Jeśli mam być szczera,
to odpowiem „i tak i nie”, choć bardzo bym chciała od początku oswajać dziecko z prawdą,
nawet tą mało przyjemną. W końcu dzieci rosną, rozumieją coraz więcej. Kiedy więc zdarzy
się, że dziecko przyłapie mnie na kłamstwie, w niczym już mi nie zaufa. Świat dorosłych
funkcjonuje przecież dokładnie tak samo, dlaczego więc dziecko miałoby zareagować inaczej? A kiedy dziecko w końcu dorośnie, będzie miało lat naście i swoje sprawy, czy jako rodzice będziemy chcieli być okłamywani? Tak, każdy kij ma dwa końce, a medal dwie strony. To co robimy dzisiaj, kiedyś może do nas wrócić i niekoniecznie w taki sposób, w jaki byśmy tego chcieli.

Zaraz ktoś powie, że są takie sytuacje, że trzeba okłamać dziecko. Użyć „white lie”, czyli kłamstwa w dobrej wierze. Kiedy na przykład pyta, czy kłócący się rodzice za chwilę się rozwiodą. Odpowiedź ‚tak’ lub ‚nie’ jest oczywiście niedopuszczalna dla dzieci w pewnym wieku i trzeba się tu wykazać dużą dozą empatii i dyplomacji. Wyjaśnić sytuację, uspokoić, lecz przede wszystkim powiedzieć prawdę. Jeśli kiedyś zapytamy swojego przygaszonego nastolatka, czy ma jakiś problem, a on powie „nie”, to weźmiemy to za prawdę. A kiedy wyjdzie na jaw coś złego, nastolatek powie nam „Mamo, tato skłamałem żebyście się nie martwili”. Znajomy schemat? Myślę, że aż nadto.

Oddajmy jednak sprawiedliwość dzisiejszej rzeczywistości. Politycy kłamią, telewizja kłamie, w pracy nas okłamują, znajomi nas okłamują, reklama kłamie… Świat kłamie, a naszym zadaniem jest nauczyć dziecko odróżniać prawdę od kłamstwa, nie zaś to drugie powielać.

18 przemyśleń na temat “Czy warto okłamywać dzieci?

  1. Ponownie odwiedziłem ten tekst i uzupełnię swoją wcześniejszą wypowiedź cytatem z kartki kalendarza, na której pisano o szacunku.
    Szacunek jest to grzeczność połączona z troską o uczucia i dobro drugiej osoby.
    Jeśli chcemy nauczyć dziecko szacunku, okazywanego nie pod presją, lecz płynącego z przekonania, że każdy człowiek jest godny szacunku, powinniśmy od urodzenia traktować je z szacunkiem i stopniowo wymagać od niego wzajemności.
    Sposoby okazywania szacunku to uśmiech, przyjazne spojrzenie w oczy, używanie kulturalnego języka, drobna pomoc, dotrzymywanie słowa, prawdomówność, punktualność, słuchanie cudzej wypowiedzi bez przerywania…itd…
    Długawy ten cytat, ale podkreślenia wymaga konieczność mówienia prawdy.
    Pozdrawiam

  2. ja powiem NIE- nie kłamać ani dzieciom, ani dorosłym. Można wyjaśnić prawdę, wytłumaczyć dzieciakowi. Kłamać nie.

    Ale też powiem- jak moje dziecko zacznie zadawać pytania to Ci powiem czy moje stanowcze NIE się sprawdza :D hehehe

    b.ładne podsumowanie zrobiłaś

  3. Szczerze mówiąc, choć mam już trzyletnią córkę, nigdy nie zastanawiałam się nad tym tematem! To wszystko dzieje się jakoś odruchowo. Są tematy, w których się kłamie („Jak będziesz grzeczna to Mikołaj przyniesie Ci prezent”) ale są też takie, w których mówi się prawdę ( ” Jak chcesz być zdrowa to musisz wypić ten syropek”). Myślę, że większość rodziców czasem kłamie, jednak robi to w dobrej wierze! Twój post jednak wywołał u mnie niepokój… mam nadzieję, że będę w stanie wychować córkę tak, by nie bała się prawdy! :)

  4. Myślę ,że jeśli od początku uczysz dziecko mówić prawdę to i ono w przyszłości odwdzięczy się tym samym Tobie . Przez kłamstwa dziecko traci poczucie bezpieczeństwa mentalnego które powinien dawać mu rodzic , a więc nie warto tego robić . Jeśli dziecko pyta o różne przykre sprawy to powienien być to dla nas sygnał ,że doskonale wie co się wokół niego dzieje i powinniśmy mu to wyjaśnić w taki sposób aby nie przekroczyć jego sfery bezpieczeństwa aczkolwiek jasno i na temat.

    • Agni

      Zgadzam się, dzieci rozumieją nawet więcej niż nam się wydaje. Trzeba więc tłumaczyć i mówić prawdę w takiej ilości, która pasuje do wieku dziecka.

      • Ja myślę podobnie. Mówić prawdę w sposób dostosowany do wieku i przewidywanej sytuacji emocjonalnej w jaką może dziecko wprowadzić dana sytuacja

  5. Świetny artykuł, ale uważam że prawda zawsze wyjdzie na jaw. Ja bardzo źle znosiłam jej odkrywanie w dzieciństwie, więc nie chciałabym tego samego fundować dziecku.

    Pozdrawiam :)

  6. Tylko prawda. Może nie zawsze cała, ale na miarę rozumu dziecka. Nigdy kłamstwo, czy wykręt, bo kiedyś na pewno to się odbije. My z żoną nigdy nie okłamaliśmy naszego dorosłego już syna i tak samo zamierzamy wychować naszą malutką córeczkę.
    … A Mikołaj (i inne tego typu) nie jest postacią rzeczywistą i jako taka powinna być dziecku przedstawiona.

  7. Niektóre kłamstewka dziecku nie zaszkodzą, np jak z wymienionym mikołajem. Takie nagięcie prawdy może dać dziecku dużo radości. Natomiast ogólnie uważam że nie powinno się dziecka okłamywać , mówić jak najbardziej szczerze .. Jeśli pyta o to czy babcia umrze (a babcia rzeczywiście huśta sie na krawędzi ) trzeba dziecku powiedzieć że tak może się zdarzyć ,bo poważnie choruje i uświadomić malucha że każdego może to spotkać i że każdy z nas kiedyś umrze. Z dzieckiem o śmierci trzeba rozmawiać , małe dzieci śmierci się nie boją i łatwiej im przyjąć taką wiadomość niż dorosłemu . Pozdrawiam

  8. Ciężki temat, niby należy dzieci oswajać z każdą sprawą i mówić prawdę, ale są sytuacje kiedy lepiej zachować prawdę dla siebie. Zdania chyba są podzielone u większości, wiadomo należy z dzieckiem rozmawiać, ale w niektórych kwestiach chyba lepiej skłamać.. Ciężki orzech do zgryzienia szczerze mówiąc. Wszystko zależy od sytuacji

  9. ~passionatka

    A jedna wielka ściema z Mikołajem? :) Wydaje mi się, że są kłamstwa, których dzieci potrzebują i prawda zupełnie nie jest im potrzebna a wręcz może zaszkodzić. Jeśli zaś chodzi o rzeczy ważne i istotne dotyczące naszego życia, wówczas uważam, że nawet najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa, o które później dziecko może mieć żal.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>